Szef Centrum Walki z Dezinformacją i aktywista LGBT szerzą dezinformację.

Miał stać na straży wiarygodności informacji, tymczasem sam udostępnił wygenerowaną przez AI grafikę przedstawiającą wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym. Demagog potwierdził, że obraz nie jest autentycznym kadrem. Paweł Olszewski, szef rządowego Centrum Walki z Dezinformacją, znalazł się w centrum kontrowersji, które podważają zaufanie do standardów informacyjnych kierowanej przez niego instytucji.

Paź 31, 2026 - 18:27
Zaktualizowano: 4 dni temu
0 85
Szef Centrum Walki z Dezinformacją i aktywista LGBT szerzą dezinformację.
Obraz wygenerowany przez "sztuczną inteligencję".
Szef Centrum Walki z Dezinformacją i aktywista LGBT szerzą dezinformację.

Paweł Olszewski, wiceminister cyfryzacji i szef rządowego Centrum Walki z Dezinformacją, opublikował na platformie X obraz wygenerowany przez sztuczną inteligencję, przedstawiając go w kontekście realnych wydarzeń i opatrując komentarzem sugerującym autentyczność. Demagog jednoznacznie stwierdził, że nie jest to kadr z nagrań spod Trybunału Konstytucyjnego, lecz twór AI, który powinien być wyraźnie oznaczony.

Obraz ten wcześniej wygenerował i rozpowszechnił Bart Staszewski - aktywista LGBT, który w tej sprawie wykazał się typową dla siebie precyzją - stworzył materiał AI, opublikował go w politycznym kontekście bez należytego oznaczenia i pozwolił, by krążył jako ilustracja rzeczywistych zdarzeń. Dopiero niezależni fact-checkerzy musieli publicznie przypominać, że takie twory należy wyraźnie oznaczać, zwłaszcza gdy dotyczą wrażliwych wydarzeń. Staszewski w ten sposób dostarczył gotowy produkt dezinformacyjny, a Olszewski - jako szef instytucji powołanej do walki z fałszywymi treściami - wziął go i puścił dalej, opatrując hasztagiem #DamskiBokser oraz komentarzem o "doświadczeniu zdobytym podczas stania na bramce".

Ironia jest tak precyzyjna, że aż boli. Centrum Walki z Dezinformacją ma "działać ofensywnie i proaktywnie", wyprzedzać fałszywe przekazy i wskazywać osoby szerzące dezinformację. Tymczasem jego przewodniczący, zamiast dawać przykład odpowiedzialności informacyjnej, publikuje nieoznaczony materiał AI w politycznym kontekście. Organizacja fact-checkingowa musiała publicznie zwrócić mu uwagę - szefowi ciała, które samo powinno takie praktyki piętnować. Staszewski z kolei po raz kolejny pokazał, że dla niego granica między aktywizmem, a produkcją mylących treści bywa płynna: wygenerował obraz, puścił go w obieg i obserwował, jak politycy oraz użytkownicy traktują go jak dokumentację rzeczywistości.

To nie jest drobny błąd ani "żart" - to fundamentalne podważenie wiarygodności. Osoba, która ma stać na straży jakości informacji publicznej, sama rozpowszechnia materiał mogący wprowadzać w błąd, bez żadnego oznaczenia. W sytuacji, gdy rząd podkreśla znaczenie walki z dezinformacją (w tym generowaną przez AI) przed kolejnymi wyborami, takie zachowanie szefa CWD jest nie tylko kompromitujące - jest dyskwalifikujące. A Staszewski, jako autor pierwotnego materiału, zasługuje na równie jasną ocenę - kto produkuje i puszcza w obieg nieoznaczone treści AI w politycznym sporze, nie może udawać, że nie ma nic wspólnego z chaosem informacyjnym.

Kto szerzy dezinformację, nie może pełnić funkcji szefa Centrum Walki z Dezinformacją. Paweł Olszewski stracił moralne i praktyczne prawo do zajmowania tego stanowiska. Domagamy się zatem jego natychmiastowej dymisji. Pozostawienie go na czele CWD oznacza, że instytucja ta od początku pozbawiona jest wiarygodności, a walka z dezinformacją staje się kolejną pustą deklaracją. Obywatele zasługują na kogoś, kto sam nie potrzebuje fact-checkingu od niezależnych organizacji - i na środowisko, w którym nawet najbardziej zaangażowani aktywiści nie traktują generowania mylących obrazów jako standardowego narzędzia sporu. Bart Staszewski zasługuje na potępienie za kolejny akt tępej, obrzydliwej propagandy, w której kłamstwo nie jest przypadkiem, lecz metodą - i to bynajmniej nie po raz pierwszy.

Acid

Zawodowo związany z zarządzaniem infrastrukturą IT, cyberbezpieczeństwem i technologiami sieciowymi. Pasjonat prywatności cyfrowej, kryptografii, etycznego hackingu oraz wolności słowa w sieci. Zwolennik technicznej precyzji, niezależnego myślenia i zdrowego sceptycyzmu wobec wszelkich autorytetów. W HACKIN9 łączy praktyczne doświadczenie z zamiłowaniem do analizy technologii i jej wpływu na współczesny świat. Bez korporacyjnej nowomowy, niepotrzebnej sensacji i wiary w cudowne rozwiązania.

Komentarze (0)

User